niedziela, 6 marca 2016

urodziny brata, siostry, przyjaciela tego samego dnia
tego samego
dnia

czemu?

nie zapomnę o twoich urodzinach, bo są wtedy,kiedy mojego rodzeństwa
obudź się

idziemy porozmawiać

cholera

rodzina faceta mojej matki
nie znam
brat jest jego synem, a nie znam jego rodziny

jak się czujecie?

poniedziałek, 29 czerwca 2015

zmiana swojego wyglądu jest hm całkiem poważnym krokiem
mając dłygie włosy szkoda je ściąć
mając je ciemne szkoda je rozjaśnić
okres buntu, odnajdywanie siebie

bullshit

nudziłam się
włosy do połowy pleców ścięłam na krótkiego irokeza
włosy brązowe rozjaśniłam i przefarbowałam na szaro

cholera

:::

wtorek, 30 grudnia 2014

Sylwester, czyli czego nie powinno się robić.

Kreacje, szampan, dużo fajerwerków.
Sylwester, Nowy Rok; nic specjalnego.
Komu w drogę temu kac... whatever.

Wieczne sprzeczki o to, kto będzie miał więcej.
Więcej alkoholu.
Więcej narkotyków.
Więcej seksu.
Więcej.
Więcej.

WIĘCEJ

Łączenie nie jest poprawne :(

Anyway.

Życzę pourywanych rączek na wskutek głupich zabaw z petardami oraz pigułek gwałtu w kieliszkach.
Przydadzą się.
Przynajmniej nie będziecie pamiętać bólu po urwaniu.

Oczywiście skutki tego upojenia będą wieczne.

Regret.

Znajdźcie consensus.
Nie przeginajcie.
To nic fajnego.

Ja się będę dobrze bawić wraz z Piccolo, zimnymi ogniami i paczką żelków.
Kilku znajomych.
Nic ciekawego.

Przecież
macie
tony
PRZYJACIÓŁ.

Idźcie do nich. Bawcie się.
Tylko później nie narzekajcie na brak kończyn.

Peace out.

czwartek, 25 grudnia 2014

Świąteczna schizofazja.

24 grudnia, natłok znanych i mniej znanych osób.
Każdy to zna.
Nie każdy akceptuje.

Na co komu życzenia od siostry brata ciotecznego matki?
Absurd.

Rozmowy przy ubitym z zimną krwią karpiu o tym, o tamtym, o niczym.
Czy wiesz, że Jan Paweł II zmarł?
No jasne.
Och...

Silenzio.

Dzielenie się opłatkiem.



Wigilia, teoretycznie, powinna być szczera.
Zdrowia, szczęścia i czego tylko zapragniesz.
Każdemu po kolei.
Każdemu.
Po.
Kolei.

Nikt nie jest wyjątkowy, bo nic o nikim nie wiesz.

Ignoranza.

Fałszywe uśmiechy, suche paszteciki.
Możemy już szukać pierwszej gwiazdki?
Nie.
Nie ma.
Nigdy nie przyjedzie.
Rudolfa z dupy.
Mikołaja Otyłego.

Jak cię widzą, tak cię piszą.

Wszyscy święci są martwi.

If there's no Santa, there is no Claus.

Znowu koszulka? Co za nowość.
Tak trudno trafić w gust nastolatki.



Będzie dobrze.
Jeszcze trochę i czas do domu.
I spać.

Silenzio.

Zwyczajnie spalmy się na stosie powszechnej ignorancji i sztuczności.
Nie pamiętamy nawet kiedy Święta stały się materialne.

Garnitur, sukienka, ładna piosenka.

Nie rób tego, są Święta.

Ubierz się ładnie, są Święta.

Przywitaj się z ciocią, są przecież Święta.

Zjedz wszystkie 12 potraw, dzisiaj możesz trochę przytyć.
Przecież są Święta

Finito.

Można spać.

Dzisiaj 25. Kalendarz adwentowy może się jebać.