Kreacje, szampan, dużo fajerwerków.
Sylwester, Nowy Rok; nic specjalnego.
Komu w drogę temu kac... whatever.
Wieczne sprzeczki o to, kto będzie miał więcej.
Więcej alkoholu.
Więcej narkotyków.
Więcej seksu.
Więcej.
Więcej.
WIĘCEJ
Łączenie nie jest poprawne :(
Anyway.
Życzę pourywanych rączek na wskutek głupich zabaw z petardami oraz pigułek gwałtu w kieliszkach.
Przydadzą się.
Przynajmniej nie będziecie pamiętać bólu po urwaniu.
Oczywiście skutki tego upojenia będą wieczne.
Regret.
Znajdźcie consensus.
Nie przeginajcie.
To nic fajnego.
Ja się będę dobrze bawić wraz z Piccolo, zimnymi ogniami i paczką żelków.
Kilku znajomych.
Nic ciekawego.
Przecież
macie
tony
PRZYJACIÓŁ.
Idźcie do nich. Bawcie się.
Tylko później nie narzekajcie na brak kończyn.
Peace out.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz